Plany, plany, plany, a życie i tak swoje…

  1. Moje życie ostatnio przypomina jeden wielki bałagan. Rozbita po między dwa kraje, kilka miast. Wiele dróg i za cholerę nie wiem, którą wybrać. Ciągle coś planuję, kalkuluję, zmieniam. Przeprowadzka z Glasgow do Liverpool, Komunia chrześniaka, wakacje na Majorce, latem zjazd rodzinny w Polsce, wieczór panieński i ślub przyjaciółki potem wypad na Santorini pomiędzy oczywiście praca, bo na to wszystko trzeba jakoś zarobić.

Uwielbiam planować. Nawet jeśli z biegiem czasu te plany ulegają zmianie to jestem na tyle elastyczna, że się temu poddaję i wyciągam z mojej układanki jeden klocek zamieniając go innym. Ale co jeśli wypadnie więcej niż jeden? Dwa, trzy, a nawet… kilkanaście? Nie jestem w stanie ich wszystkich złapać i zanim się obejrzę budowla runie.

Mówią, że jeśli chcesz rozśmieszyć Boga to opowiedz mu o swoich planach. Po raz pierwszy w życiu miałam określony plan i to na bardzo długo. Jakieś 10 lat. Na końcu powyższej wyliczanki miało być DZIECKO, kredyt, własny dom. Potem długo, długo nic ( aż tak dokładnych planów nie robiłam, by konkretami wypełnić 120 miesięcy 😉 i powrót do Polski.

I tak, owszem, wyprowadziłam się z Glasgow, ale nie do Liverpool tylko jakiejś dziury mieszczącej się godzinę od miasta, w którym myślałam, że znajdę swój DOM. I nie, nie z przyszłym ojcem moich dzieci lecz sama.

Nie tracę jednak nadziei. Po ścisku w żołądku, niepewności i myśli pełnych obaw przyszła ekscytacja. Zamieszkam z moją zwariowaną przyjaciółką i jej 10 letnim synem. Czuję, że to będzie niezwykła przygoda i choć będę tęsknić za NIM i odliczać dni, kiedy będziemy mogli znów pić poranną kawę pod tym samym adresem, to jednak wiem, że ten czas będzie niesamowity. Zaczynam nowy rozdział swojego życia, będzie on trwał… przynajmniej 5 miesięcy, bo na tyle mam kolejny… plan ;), a co dalej? Naprawdę nie mam zielonego pojęcia…

6 thoughts on “Plany, plany, plany, a życie i tak swoje…

  1. wonderful put up, very informative. I ponder why the opposite
    specialists of this sector don’t understand this.
    You must continue your writing. I am sure, you have a huge readers’ base already!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.