Jak zrzucić 12 kg w 3 miesiące? To możliwe i bardzo proste!

W zeszłym roku podjęłam wyzwanie Anny Lewandowskiej i zakupiłam jej dietę Diet by Ann. Wybrałam opcję 100 dni, bo po pierwsze, najbardziej się opłaca – kosztowała wtedy 97 , a po drugie, sama decyduję ile schudnę. Z 65 kg zeszłam na 53. Dieta składa się z 5 posiłków i trzema podstawowymi najadałam się do syta. Bo w prawidłowej diecie nie chodzi o to, by się głodzić! Chcesz schudnąć? Musisz jeść! Uwierz mi, można zdrowo i smacznie 😋.

Przyznam, że Diet by Ann to dla mnie strzał w dziesiątkę. Co mnie w niej urzekło i przekonało najbardziej? Gotowa lista zakupów! Tak! Lista. Nie obietnice zrzucenia zbędnych kilogramów tylko gotowiec, dzięki króremu, zmieniając całkowicie swój styl odżywiania, w sklepie nie musiałam błądzić jak dziecko we mgle wśród nowych, nieznanych mi produktów.

Kolejny punkt to wymiana posiłków bądź całego dnia. Jeśli coś mi nie pasowało, nie smakowało lub po prostu nie miałam danych składników naciskałam na „wymień” i wyświetlało mi się kilka innych propozycji. Można również wymieniać pojedyncze składniki.

Byłam pod stałą kontrolą Healthy Teamu Ani. W aplikacji trzeba co tydzień wpisywać swoją wagę i wymiary. Dzięki tym pomiarom otrzymywałam rozpiskę na kolejne dwa tygodnie z odpowiednio dobraną kalorycznością posiłków.

Nie ma co oszukiwać, że było łatwo zmienić stare nawyki i się ot, tak przestawić. Z początku miałam wrażenie, że ciągle jestem w kuchni, wiecznie przy garach. Zanim zaczęłam stosować dietę, gdy czułam głód między posiłkami to chwytałam za jabłko, banana lub ciastko czy czekoladę i po problemie. Z Diet by Ann przygotowywanie przekąsek trwało niekiedy 15 minut i jeszcze trzeba było pozmywać 🙈. Dwa tygodnie zajęło mi wdrożenie się i po tym czasie przestałam się czuć jak niewolnica kuchenna. Robienie posiłków sprawiało mi przyjemność i odkrywałam coraz to pyszniejsze potrawy oraz desery. To również bardzo istotne dla mnie w tej diecie. Jestem ogromną fanką słodyczy, a dzięki Diet by Ann nie miałam przykrego poczucia ich odstawienia. Ta dieta jest bowiem bogata w przepisy na zdrowe i pyszne desery, które bardzo szybko, swoją jakością oraz smakiem, przebiły moje wszystkie wcześniejsze ulubione smakołyki.

Chudłam stopniowo. Jedynie w pierwszym tygodniu zgubiłam od razu 2 kg, ale to pewnie z szoku po odstawieniu cukru i pieczywa. Kolejne tygodnie to minus 0,5 kg. Zaznaczam, że schudłam 12 kg bez zbytniej aktywności fizycznej (stąd płaskodupie niestety 🙈😉). Biust też mi zniknął znacznie, ale tego akurat mi nie żal.

Nie chodziłam na siłownię, nie biegałam, nawet nie spacerowałam za dużo. Moja aktywność fizyczna to utrzymywanie domu w czystości.

Oprócz utraty zbędnych kilogramów uzyskałam coś jeszcze. Dużo więcej energii. Lepsze samopoczucie każdego dnia. Lekkość i spokojny sen.

Minął rok od dnia, w którym zaczęłam stosować dietę. Od tamtego czasu wiele zmieniłam w swoim stylu odżywiania i choć teraz pozwalam sobie na małe grzeszki to jednak w 90 % trzymam się tego, czego się nauczyłam z Diet by Ann.

Oczywiscie bardzo chciałam ćwiczyć tylko jak to często bywa mnożyły mi się wymówki i lenistwo zawsze zdobywało pierwsze miejsce na podium.

Od jakiego czasu w diecie Ani Lewandowskiej jest opcja treningów. To było coś o czym marzyłam. Mieć ją w telefonie, by pokazywała mi jak mogę sama wykonywać ćwiczenia w domu. Oczywiście, tak jak i dieta, treningi są dobrane dla każdego indywidualnie. Po to trzeba odpowiedzieć przed rozpoczęciem diety czy treningów na kilka pytań.

Od jakiegoś czasu trenuję z apką Ani i przyznaję, że… moja kondycja jest do bani 🤣Ale z każdym dniem widzę postępy i wydłużam czas wykonywanych ćwiczeń. Co najważniejsze, żeby mieć dostęp do treningów nie potrzeba ciągłego dostępu do internetu. Wystarczy ściągnąć wszystko na telefon i ćwiczyć kiedykolwiek i gdziekolwiek nam się podoba.

Dla zapracowanych ważna informacja: tę dietę naprawdę da się stosować nawet przy całodziennym przebywaniu poza domem. Jeśli nie mamy możliwości odgrzania posiłków można zmienić ich kolejność. Ja tak robiłam i tak też zaleca sama Ania Lewandowska. Zawsze przygotowywałam posiłki dzień wcześniej i pakowałam w boxy. Rano robiłam w termosie zieloną herbatę, jadłam śniadanie i mogłam udać się do pracy. Przeżyć w niej dzień z regularnie dostarczanym, zdrowym pożywieniem.

Gdy za 3 miesiące zrobię formę i co nieco mi się podniesie z tyłu 😜 również wstawię tego dowód 😊.

A Wy jakie diety stosujecie/stosowałyście? Macie jakieś inne sprawdzone, a może doświadczenia z Diet by Ann?

19 thoughts on “Jak zrzucić 12 kg w 3 miesiące? To możliwe i bardzo proste!

  1. Hej, świetna przemiana, gratuluje!! I powiem szczerze, że zaczęłam się interesować tą dietą, zastanawiam się dzięki Tobie nad kupnem!!

  2. Prowadziłam dietę, którą ułożył mi trener. Kaloryczność posiłków dopasowana do mojej wagi i trybu życia. 5 posiłków – których nie mogłam przejeść 😀 Raz w tygodniu cheat meal, który jest bardzo ważny, aby nie było efektu jojo. Efekty świetnie – zdrowe, zbilansowane posiłki to podstawa. I wcale nie rezygnowałam z tłuszczów, czy ziemniaków 🙂

  3. Super efekty i dobrze wiedzieć, że ten system naprawdę działa 🙂 Ale oczywiście nie byłoby efektów bez Twojej wytrwałości i samodyscypliny, więc gratuluję 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.